Przeskocz nawigację

Do pantibar się wybraliśmy bo Alphabeat miało grać. Wieczór zaczął się niewinnie od tequili, skończył chyba jakoś podobnie tequillą. To wyjaśnia zjawisko kaca dzisiejszego ranka.
Alphabeat mieli grać a skończyło się na didżejowaniu i jeszcze nie za bardzo to kolesiowi wychodziło. Tego już nie bardzo cokolwiek tłumaczy. Ale wokalistka na żywo jest jeszcze fajniejsza niż na teledysku.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.